„O erotycznej sprawności i aktywności sędziwego, bo osiemdziesięcioletniego cesarza opowie później pewna wiedeńska masażystka. która w ostatnich trzech latach życia Franciszka Józefa miała za zadanie przywracać sprężystość jego znużonym mięśniom. Po drugiej wojnie światowej opublikowano jej dość śmiałe wyznania i trzeba mieć do nich zdecydowanie krytyczny stosunek. Z pewnością więcej w nich niezdrowej sensacji oraz złego smaku aniżeli prawdy, ale w jednym z przewrotną opisywaczką można się zgodzić, żc monarcha pozostał mężczyzną do końca.
Zbytnia intymność, jaka wytworzyła się między Franciszkiem Józefem a Katarzyną Schratt. wprawiała w irytację najmłodszą córkę cesarza, arcyksiężnę Walerię. Uważała ona. iż romans ten trwa za długo i jest zbyt prymitywny a w momencie gdy stawał się zbyt jawny upokarzał cesarzową, jej ukochaną matkę. Niejedną gorzką uwagę na ten temat wchłonął pamiętnik księżniczki.
Waleria była owym jedynym dzieckiem, które Sissi pozwolono wychować według własnej woli i dlatego przywiązała się do niej szczególnie mocno. Z kolei miłość córki do matki graniczyła wprost z uwielbieniem. Gdy podrosła, stała się zapaloną towarzyszką górskich wędrówek Elżbiety. Dzięki jej „inności" cała rodzina ją wyróżniała i prawdziwie kochała.“(7)
<<<< Prawda jest taka
| W grudniu 1946 r we wszystkich >>>>
Pozycjonowanie stron. |phone cards |soczewki kolorowe